Moja przygoda z fotografią zaczęła się chyba w chwili gdy po raz pierwszy ujrzałem aparat fotograficzny mojego taty. Była to Smiena8 rosyjskiej produkcji. Urządzenie zabezpieczone skórzanym futerałem w brązowym kolorze. Byłem zafascynowany tymi wszystkimi pokrętłami i pierścieniami znajdującymi się na aparacie. Oczywiście idea utrwalania rzeczywistości była równie ciekawa.

Od tamtego zdarzenia fotografia przewijała się w moim życiu mniej lub bardziej zajmując moją uwagę. Na dobre zagościła w moim życiu, kiedy zapragnąłem zajmować się nią na poważnie. Uwieczniam ważne chwile już od wielu lat i zawsze staram się zobaczyć radość i szczęście na twarzach ludzi.